Blog
Polityka jest misją
Grzegorz Wszołek - gw1990
Grzegorz Wszołek - gw1990 gw29ster@gmail.com
284 obserwujących 1273 notki 3930865 odsłon
Grzegorz Wszołek - gw1990, 30 marca 2017 r.

Wariaci są nie tylko w KOD i opozycji. W prawicowym Twitterze ich nie brakuje

12065 101 2 A A A

Wczoraj postanowiłem na Twitterze wykonać pewien eksperyment. Po skrytykowaniu jednego, powtórzę: jednego materiału "Wiadomości", otrzymałem zalew odpowiedzi. Najczęściej chamskich, ad personam, a w najlepszym wypadku z wyrazami rozczarowania i szoku. Wtedy pomyślałem: a co mi tam, jak rzadko wchodzę w konwersacje z każdym z osobna, tak tym razem zaryzykuję. W końcu musiałem przyjąć logikę i sposób argumentacji adwersarzy. I to ja jestem w szoku, jak podli potrafią być ci, którzy patriotyzm, wartości konserwatywne, wolność samodzielnego myślenia, tolerancję i prawdę mają na sztandarach.

Nic tak ostatnio nie rozgrzewa części prawicowych zwolenników PiS na Twitterze, jak choćby drobna krytyka tej partii albo, co gorsza, TVP. Otóż wczoraj pozwoliłem sobie na krótki i ironiczny komentarz: "Dzień bez walenia w opozycję, nawet, jeśli bez manipulacji przeszłości (pokazywanie wpadek za rządów PO), dniem straconym. Wiadomości?" oraz "Wiadomości Publicystyczne - to najłagodniejszy tytuł, jaki przychodzi mi do głowy". Chodzi oczywiście o materiał Ewy Bugały, całkiem sprawnie zmontowany i doskonały w polemice publicystycznej.

Grzegorz Schetyna palnął w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej", że "PiS jest obciachowy". Wypowiedź dla jednych głupia, dla innych prawdziwa - jak to bywa z poglądami opozycji, każdej, niezależnie od tego, kto w niej zasiada. I to jedno zdanie posłużyło "Wiadomościom" do kontry - zaczęło się od cytatu z gazety, a później, voila, 8 lat obciachu PO w pigułce z dodatkiem na wpadki Ryszarda Petru. Czego my tam nie mieliśmy? Suflerka Komorowskiego, wychodzenie na podest w japońskim parlamencie, zakłopotanie posła PO przy pytaniu o trzech króli...

To wszystko w materiale Ewy Bugały się wydarzyło i jest prawdą. Ale czy to jednocześnie zadanie dla poważnego serwisu informacyjnego? W programie publicystycznym lub w "W tyle wizji" - nie ma sprawy. "Wiadomości" mają jednak za podstawowy cel informować i przekazywać najświeższe wiadomości - właśnie - z kraju i ze świata z komentarzem ekspertów. Jaki jest sens w takim formacie przypominać o wpadkach polityków PO sprzed trzech, czterech lat w kontekście jednego zdania ich lidera, żeby było śmieszniej - w programie informacyjnym? Przecież tu nie ma wątpliwości: nie stoi za tym żaden interes dziennikarski, bo każdy pamięta "jazdy" poprzedniego prezydenta albo solidne braki edukacyjne w wykonaniu Ryszarda Petru. Stoi za tym, po prostu, interes PiS. Tylko w takim wypadku ktoś, mieniący się dziennikarzem, wyręcza z roboty polityków. Tylko tyle i aż tyle. Jak to mogło wyglądać w newsroomie? "Słuchajcie, Schetyna powiedział w wywiadzie dla "Rzepy", że PiS jest obciachowy. No to mu przypomnimy wpadki z jego partii. Kto tu jest obciachowy?". To ma coś wspólnego bardziej z dziennikarstwem czy publicystyką?

Aż do tego stopnia na Twitterze nie rozwijałem tematu, bo 140 znaków to poważne ograniczenie. Ot, wyraziłem swoją opinię, oglądając akurat TVP. Dodałem, że za radą Jacka Kurskiego, dla higieny psychicznej, przełączam na TVN, gdy wkurzy mnie TVP i zachowana jest "równowaga w przyrodzie". Bo TVN i TVP to dziś, niestety, coraz częściej dwie strony tego samego medalu propagandy. Z tym, że TVN potrafi to robić i schludniej i z mniejszym stopniem zaciętości. Tych ostatnich dwóch zdań naturalnie nie wrzuciłem na Twitterze, bo po co się tam jakoś przesadnie rozwodzić.

I jak zareagowali ci, którzy mienią się "smoleńską sektą" (tak, to nie mój wymysł, a opis w profilach), "prawicą" i "popieram PiS"? Dowiedziałem się najpierw, że lepiej mi byłoby, "gdyby było tak jak było" - czyli jestem wielbicielem albo beneficjentem poprzedniego układu rządzącego, "protegowanym", TVP służy do "walki z postkomuną", "nie ma równowagi medialnej, opozycja jest totalna, więc "Wiadomości" nie mogą jej odpuścić". Im dalej jednak w las, tym było znacznie gorzej.

"Postsowieckie media są od zawsze rzecznikami zdrajców i Targowicy. Możecie kwiczeć i manipulować". Ostro, nie? To nie wszystko. "A w 44 r. przerzucałbyś się z "Biuletynu Informacyjnego AK" na "Kurwar"("Nowy Kurier Warszawski")?" - to taka analogia do TVP i TVN. Z litości nie wymienię nicków. Gdy podjąłem dyskusję i sugerowałem, że "Wiadomości" nie są od walki politycznej,  TVP miała być w zapowiedziach bezstronna, że chociaż uważam Ryszarda Petru czy Bronisława Komorowskiego za fatalnych polityków, to jednak to nie tłumaczy ciągłego dopiekania im w programach informacyjnych, które miały być odtrutką na propagandę "platformerską", usłyszałem argument ostateczny od "ludu PiS": agentura, resortowe dziecko. Co jasne, bez cienia dowodu padły takie obrzydliwości.

I teraz chyba clou mojego wpisu: jedna z internautek na krytykę "Wiadomości" zareagowała wpisem w stylu: "A podoba ci się blondynka (czyli Monika Olejnik) w TVN? To są standardy?". Takich uwag było znacznie więcej. Powiem szczerze, że poczułem się, jak w jakimś psychiatryku. Wyobraźcie sobie sytuację, w której:

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Wszystkie zamieszczone teksty na tym blogu należą do mnie i mogą być kopiowane do użytku publicznego tylko za moją zgodą.

image Grzegorz Wszołek
image
Utwórz swoją wizytówkę

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Tagi

Tematy w dziale Kultura