Blog
Polityka jest misją
Grzegorz Wszołek - gw1990
Grzegorz Wszołek - gw1990 gw29ster@gmail.com
282 obserwujących 1274 notki 3933742 odsłony
Grzegorz Wszołek - gw1990, 10 marca 2017 r.

Porażka rządu w batalii o Tuska w Brukseli. Ale PiS jest samo sobie winne

4678 86 0 A A A

Polski rząd poniósł w Brukseli najbardziej spektakularną klęskę od wygranych przez PiS wyborów. Postawienie wszystkiego na jedną kartę bez poparcia kogokolwiek, jest znacznie bardziej groźne dla partii rządzącej, niż marsze KOD-u, czarne protesty i awantura o Trybunał Konstytucyjny razem wzięte.

PiS popełnił w ostatnich tygodniach wiele błędów, ale to nie jest najgorsze. Najgorsze w tym wszystkim jest podejście Jarosława Kaczyńskiego, który najwyraźniej wrócił do strategii "moralnych zwycięstw" albo, jak kto woli, "pięknych porażek". Polska dyplomacja miała asa w rękawie, jakim była kandydatura Jacka Saryusz-Wolskiego. To znakomity polityk, znany w EPL, który nigdy nie chciał brać udziału w wojenkach z rządem. Gdy Platforma Obywatelska parła do debaty w Parlamencie Europejskim na temat reform PiS, Saryusz-Wolski po prostu nie uczestniczył w obradach. Nie chciał legitymizować hucpy, wynosić polskich brudów na zewnątrz. Był to podwójny cios dla PO, bo Kaczyński po prostu przeciągnął na swoją stronę ważnego polityka tej formacji. I tyle z tych sukcesów.

Dalej było już znacznie gorzej. Oficjalnie rząd przedstawił Saryusz-Wolskiego jako oficjalnego kandydata na tydzień przed decydującym szczytem w Brukseli. W jaki sposób miało takie działanie przekonać nie tylko Angelę Merkel, ale Viktora Orbana czy innych polityków z Grupy Wyszehradzkiej? Ktoś powie, że wystawienie Saryusz-Wolskiego wcześniej nic by nie zmieniło, a efekt w postaci reelekcji Tuska byłby taki sam. Obraz wyglądałby tak, że mamy profesjonalnego szefa dyplomacji, który panuje nad sytuacją i przekazem. Tymczasem dopiero pod koniec 2016 roku Witold Waszczykowski zaczął między wierszami mówić, że Polska nie poprze Tuska, bo nic mu nie zawdzięcza. Kilka miesięcy wcześniej dał mu ultimatum: albo poprawi relacje z PiS albo nie ma czego szukać.

Ale jeszcze dwa miesiące temu szef MSZ nie wykluczał poparcia dla obecnego szefa Rady Europejskiej. "Jeśli będzie zabiegał o kolejną kadencję, to powinien przedstawić swoje osiągnięcia i plany na przyszłość. Wtedy być może uzyska nasze poparcie" - mówił w wywiadzie dla Polskiego Radia. W maju 2016 roku zadeklarował: "Polska dyplomacja popiera Polaków i będzie popierała nadal. Natomiast dzisiaj jeszcze za wcześnie jest deklarować, ponieważ wybory na następną kadencję będą gdzieś chyba za rok, więc jeszcze wiele może się zdarzyć. Natomiast my oczywiście zawsze deklarujemy poparcie dla Polaków na wysokich stanowiskach międzynarodowych".

Ryszard Czarnecki, europoseł, mówił w Radiu Zet w tym samym okresie: "Jest rzeczą oczywistą, że nowy polski rząd, rząd Prawa i Sprawiedliwości, będzie wspierał wszystkich Polaków, którzy ubiegają się o stanowiska międzynarodowe. W moim przekonaniu byłoby rzeczą dziwną, gdyby polski rząd utrudniał sprawowanie ważnej funkcji międzynarodowej Polakowi".

Beata Mazurek, rzecznik PiS: "Z całą pewnością nie będziemy uprawiać polityki rewanżu, nie będziemy zachowywać się tak jak Platforma Obywatelska wobec Janusza Wojciechowskiego. Podkreślaliśmy to wielokrotnie i podtrzymujemy to, że polityków polskich na arenie międzynarodowej trzeba wspierać. Jeśli Donald Tusk nie będzie szkodził Polsce, to takie poparcie od nas uzyska".

Proszę zauważyć - wtedy politycy PiS obawiali się mówić tego, co stwierdzają od końca lutego. Można zatem dojść do wniosku, że aż do stycznia 2017 roku rządowi nie udało się znaleźć kontrkandydata. I czynnikiem decydującym w działaniach gabinetu Beaty Szydło był jednoznaczny głos Jarosława Kaczyńskiego. O wszystkim zdecydowały ostatnie tygodnie przed szczytem w Brukseli. Jednak nie tylko narracja PiS o "wspieraniu wszystkich Polaków" się posypała.

Jarosław Kaczyński, Witold Waszczykowski czy inni, ważni politycy prawicy, wielokrotnie - i słusznie - podkreślali, że funkcja przewodniczącego Rady Europejskiej jest tylko prestiżowa, a jego władza iluzoryczna. Tymczasem Beata Szydło na konferencji prasowej i przed i po reelekcji Tuska ogłosiła, że Saryusz-Wolski byłby kandydatem, który przeprowadzi UE przez niezbędne reformy i zmiany traktatowe. To jak to w końcu jest według PiS? Skoro kierowanie pracami Rady Europejskiej nie ma aż takiego znaczenia, skąd pomysł, by coś się zmieniło w tym względzie po wyborze Saryusz-Wolskiego? W tym samym dniu, kiedy Szydło mówiła o zaletach kontrkandydata Tuska, Waszczykowski jeszcze dołożył, że jego funkcja ogranicza się tylko do zwoływania szczytów i nie ma mowy o żadnej realnej władzy. Jeśli tak, to po co "lobbował" za Saryusz-Wolskim? Tylko po to, by miał okazję zapraszać europejskich przywódców na kolejne spotkania? 

Polska delegacja zagroziła zerwaniem szczytu. Tyle, że brak akceptacji dla konkluzji ze strony jednego państwa rzeczywiście nic nie znaczy. 27 państw nie będzie miało problemu, co pokazało głosowanie, poprzeć Tuska. Dla nich konflikt między PiS a PO jest kompletnie niezrozumiały. Czego jeszcze nie rozumie PiS? Zapisów traktatu unijnego (nawiasem mówiąc, zaakceptowanego z oporami przez rząd PiS i śp. Lecha Kaczyńskiego - mimo wielu zastrzeżeń nie użył weta w 2007 roku), który mówi o tym, że szef Rady Europejskiej może ubiegać się jednokrotnie o reelekcję. Przepisy ws. wyboru są zwięzłe, ale nigdzie nie jest powiedziane, że obecny przewodniczący nie zostanie wybrany, jeśli rząd kraju, z którego pochodzi, nie zgodzi się na takie rozwiązanie. Po prostu nie ma ani jednego takiego zdania w traktacie. Dotychczas wszystkie decyzje zapadały po uzgodnieniach z rządami narodowymi i PiS ma w jednym rację, że doszło do niebezpiecznego precedensu. Ale PiS samo sobie jest winne - miało 1.5 roku na przekonanie przynajmniej sojuszników, że warto postawić na innego kandydata. Że nic wielkiego się nie stanie, bo przecież nadal funkcję będzie piastować Polak, a w dodatku bardziej kompetentny. Nie zrobiono tego.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Wszystkie zamieszczone teksty na tym blogu należą do mnie i mogą być kopiowane do użytku publicznego tylko za moją zgodą.

image Grzegorz Wszołek
image
Utwórz swoją wizytówkę

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • A ja uważam, że wszystko, co się przykleja do Tuska ws. Amber Gold, jest dla niego bardzo...
  • Nie słyszałem o tym.
  • Pomijając przekręcanie nazwiska, zgoda. Każdy ma swoją V kolumnę

Tagi

Tematy w dziale Polityka